Stowarzyszenie Mastersi, w drodze do Mistrzostw Świata Finn Masters w Polsce...
Koledzy, na zaproponowanym przez Bogusława Nowakowskiego spotkaniu podczas Mistrzostw Polski Mastersów w sposób formalny zawiązał się zarząd-egzekutywa (jak sami nazwaliśmy) polskiego stowarzyszenia Finn Masters. Prezydentem został Jan Okulicz z Warszawy. W skład zarządu wchodzi Jacek Binkowski w Warszawy, Bogusław Nowakowski reprezentuje Finnistów z południa, Tomasz Mikulski reprezentuje Finnistów z północy.
Najbliższym zadaniem grupy jest spotkanie 30 września w Sopocie z prezydentem światowego Finn World Masters panem Fonsem van Gent w sprawie organizacji Mistrzostw Świata klasy Finn Masters w Polsce w roku 2014. Kandydatura została zgłoszona. Grupa reprezentacyjna działa.
Z tej okazji Jan Okulicz przesłał do nas ważny list pt: Niech żyje Finn!
Drodzy Przyjaciele Finnisci.
Pisze te kilka zdań w połowie września. Jeszcze Mistrzostwa Polski, match racingi i..koniec sezonu. Jesień, coraz chłodniej, ale żadnych smutków. To był chyba ważny dobry rok. Nie tylko dla Mastersów,dla wszystkich finnistów. Klasa żyje, w perspektywie kolejne Igrzyska Olimpijskie. Miejmy nadzieje, że dopóki na czele MKOL-u finnista, naszej klasie nic nie grozi. Na Mistrzostwach Świata Mastersów w Punta Ala była prawie bitwa o prawo do organizacji kolejnych zawodów. W kolejce stoją Walijczycy, Francuzi x 2, probują sie wślizgnąć Węgrzy i Polacy! Tak jest My też.
Nasza klasa ma wspaniałe tradycje, wielu mistrzów, najlepsze łódki robi Polak. Sprobujmy! Na zaproszenie Prezesa Sportowego PZŻ przyjezdża Prezydent Mastersów Fons van Gard. Nie powiem, że nie maczaliśmy w tym palców, ale regaty w 2014 roku w Polsce to byłaby dla polskiego Fina fajna sprawa i prestiżowo i ekonomicznie.
Sytuacja dojrzała do tego abyśmy się lepiej zorganizowali, na wzór Anglików czy Niemców. Nie ma nas wielu a szkoda. Do tej pory sprawy ciągnęli Koledzy z warszawskiej Spójni, Wojtek Jankowski , Piotr Pajor, dołączył Bogusław "Ben" Nowakowski z Gliwic, Tomek Mikulski z Gdańska, oraz moja skromna osoba z 40 letnią przerwą w żeglowaniu.
Naszym zamiarem jest przyciągnięcie jak największej grupy Kolegów, którzy kiedyś żeglowali na Finie, wygrzebią drewnianego klasyka, kupią używanego Vanguarda czy Musto, poszukają jak ja taniego Devotiego.
Ponad 300 łódek wystartowało w Punta Ala. To więcej niż w jakichkolwiek regatach na świecie. Mastersi są nową szansą dla klasy, która kryzys ma już za sobą.
Pod nieobecność chwilową Wojtka, jestem najstarszy, więc pewnie dlatego wybrano mnie Prezesem.
O naszych działaniach będziemy Was na tej stronie informować. Mam nadzieję że nasze pomysły i ambicje znajdą zrozumienie u młodszych Kolegów z Narodowego Stowarzyszenia Klasy Finn.
Jan Okulicz POL 13

