Kolejne dni regat to bardzo słabe wiatry, więc oczekiwanie na wiatr na brzegu i na wodzie oraz nerwowe chwile, gdy wyścigi były przerywane ze względu na słabnące warunki wiatrowe. Sędzia Główny Michał Jodłowski robił wszystko, by wyścigi jednak przeprowadzić. Przedostatniego dnia dał nawet sygnał do wypłynięcia, lecz zawodnicy, z inspiracji prezydenta klasy Roba Macmilana, zniechęceni bezowocnym snuciem się na wodzie w poprzednich dniach, pozostali na lądzie i wypłynęli ok. godzinę później. Ten dzień nie przyniósł znów żadnych rezultatów, jeśli chodzi o rozegrane wyścigi. Ostatniego dnia Sędzia Główny zarządził wypłynięcie o 5:30 rano, by wyścig rozpocząć o 6:30. Ten ruch bardzo dobrze się sprawdził, bo przepłynęliśmy 3 wyścigi w dobrych gdyńskich warunkach, czyli w wietrze 2-3 B i mocnych, dochodzących do 60 stopni zmianach wiatru z kierunku od klifu redłowskiego. Dało to więc mocno zróżnicowane wyniki i na nowo ustaliło kolejność.
Polacy zajęli świetne miejsca, ze względu na dobrą reprezentację naszych młodych finnistów. Miłosz Michalak wygrał klasyfikację do 23 lat, a Maciej Filipiak był 3-ci. W klasyfikacji do 29 lat pierwszym był Michał Krasnodomski i 3-ci Miłosz Michalak. Tym samym mieliśmy honor i okazję wysłuchać 2 razy Mazurka Dąbrowskiego.
W klasyfikacji OPEN wygrał Holender Martin Van Muyden, przed Francuzem Valerianem Lebrunem i Holendrem Peterem Peetem, który ostatniego dnia zepchnął Michała Krasnodomskiego na 4-te miejsce. W pierwszej dziesiątce, na miejscu 9-tym uplasował się Tadeusz Bartlewski.
Pełne wyniki: https://events.pya.org.pl/open-finn-european-championship-2026,e152
Więcej zdjęć na: https://www.flickr.com/photos/finnclassphotos/albums/
oraz
https://www.facebook.com/media/set/?vanity=GdyniaSailingDays&set=a.1472616274666032
/BN/


